Muzeum Biograficzne Władysława Orkana "Orkanówka" w Porębie Wielkiej - Koninkach
Orkanówka
Obecnie od lipca do listopada 2008r trwa remont budynku, muzeum jest nieczynne. Kustoszem jest mieszkająca w pobliżu Orkanówki Jadwiga Zapała, Muzeum czynne jest cały rok w godz, 9-16, z wyjątkiem niedziel i poniedziałków.
Muzeum Biograficzne Władysława Orkana
Orkanówka (Orkanówka, Dom Władysława
Orkana) muzeum w Porębie Wielkiej (Gorce) gromadzące i przechowujące
pamiątki związane z Władysławem Orkanem. Dom znajduje się w Koninkach, osiedle Zagronie (za Starmachowskim Groniem-766) na
zboczu Pustki (750 m n.p.m). przy zielonym szlaku z Niedźwiedzia na Turbacz, 3,5 km
od wsi, najkrótsze dojście żótym szlakiem z Koninek (35 min.)
Rodzinna chałupa Orkana wciśnięta była jeszcze bardziej w północny grzbiet Pustki,
tak że zimą w ogóle nie dochodziło do niej słońce. Z czasem znalazła się w
katastrofalnym stanie. Więc kiedy pisarz w 1903 roku otrzymał niewielkie honorarium
za powieść W Roztokach, rozpoczął budowę nowego domu. Pierwsze listy z
werandy Orkanówki pisał już latem 1905 roku, ale w zasadzie budowa została
ukończona przed zimą. Kłopoty finansowe sprawiły, że dom nigdy nie został
ocieplony, dlatego ostre zimy Orkan spędzał u przyjaciół w Zakopanem.
Dom zbudowany jest w stylu witkiewiczowskim (zakopiańskim) według projektu
generała Andrzeja Galicy z Zakopanego, przyjaciela Orkana z czasów Legionów.
Snycerkę i ciesiołkę wykonał zaprzyjaźniony z pisarzem Jan Bulas, absolwent
krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, również pochodzący z Poręby. Do Orkanówki prowadzi aleja 10 jaworów zasadzonych przez pisarza w
podziękowaniu za szczęśliwy powrót z wojny. Początek alei zdobi kapliczka wotywna
ufundowana w tym samym czasie przez jego matkę. Dom wznosi się w starym sadzie.
Jeszcze i teraz rosną w nim drzewa sadzone ręką Orkana. Przestrzeń podwórka z drugiej strony zamyka stodoła (w której jeszcze niedawno było
kilka zdrowych belek ze starej chałupy) oraz stojąca między nią a domem studnia. W
stodole, zaadaptowanej na cele ekspozycyjne, organizowane są czasowe wystawy
artystów pochodzących z regionu. Przed wejściem do muzeum drewniana rzeźba naturalnej wielkości. Przedstawia postać
siedzącego Orkana. Dłuta Zdzisława Kościelniaka, artysty z Mszany, stanęła w tym
miejscu w stulecie obchodów urodzin pisarza, jakie miały miejsce w
Orkanówce w 1975 roku.
Kuchnia została pomyślana jako część etnograficzna muzeum. Zgromadzono tu
przedmioty, które wprawdzie nie należały do rodziny Orkana, ale są typowe dla
regionu zagórzaskiego.
W ekspozycji znajdują się dawne narzędzia do obróbki lnu (rafa, szczeć, cierlica),
kołowrotki do przędzenia wełny, niecki, stępy, ślajzownik, prasa do wyciskania
sera, wyroby garncarskie. Na uwagę zasługuje prosty w konstrukcji zdobiony kredens
góralski z 1867 roku wykonany bez użycia gwoździ. Pokój matki Autentyczny wystrój wnętrza został zachowany w przylegającym do kuchni pokoju
matki. Ciemne, mieszczańskie meble zakupione przez Orkana, kiedyś znajdowały się w
całym domu. Przetrwał również piec kamyczkowy układany na glinie. Podobne były niegdyś we
wszystkich pokojach. Nie dając zbyt dużo ciepła, nie zdały egzaminu podczas
surowych, gorczańskich zim.
Ozdobą izby jest oprawiony w ramy bardzo misterny haft ze stylizowanymi makami,
sprawiający wrażenie malowidła. Jest to przypuszczalnie prezent dla pisarza, ale
nigdy nie udało się ustalić jego ofiarodawcy ani autorki.
Wzdłuż ściany nad łóżkiem wiszą malowane na płótnie obrazy świętych pochodzące z
połowy XIX wieku. Zastąpiły one znajdujące się tu kiedyś oleodruki zakupione przez
matkę Orkana. Wśród płócien obraz Matki Boskiej Gidelskiej, której kult w
Porębie do dzisiaj jest bardzo żywy. Weranda Główne wejście do Orkanówki prowadziło dawniej przez werandę i hol.
Pierwotnie weranda była nieoszklona, co widoczne jest na przedwojennych zdjęciach
Orkanówki. Weranda była ulubionym miejscem Okrana; tu latem odpoczywał, tu przyjmował gości.
Wśród odwiedzających dom pod Pustką byli pisarze, poeci, malarze związani z Młodą
Polską, m.in. Kazimierz Przerwa-Tetmajer, Jan Kasprowicz, Kornel Makuszyński,
Juliusz Osterwa, Jan Wiktor, Tadeusz Pini, Tymon Niesiołowski. Na werandzie ustawiony jest jak dawniej komplet mebli wiklinowych zakupionych do
domu przez drugą żonę pisarza Bronisławę Folejewską. Nad nim dwa zdjęcia zrobione
przy tymże właśnie stoliku: Orkan grający z żoną w szachy i Orkan z Antonim
Broszem, znanym tłumaczem i bibliofilem z Krakowa.
Ponadto fotogramy przestawiające: pierwszą żonę, Marię Zwierzyńską (zmarłą na
gruźlicę); matkę, Katarzynę Smreczyńską z Zosią (jedynym dzieckiem Orkana) i Orkana
siedzącego na ławce w ogrodzie pod jaworem, widocznym z okna werandy, ze
zrekonstruowaną pod nim ławeczką. Pokój przejściowy Z pokoju przejściowego schody prowadzą na piętro domu, na którym w zamyśle pisarza
miały znajdować się pokoje gościnne nie tylko dla przyjaciół, ale i dla letników. Z
powodu braku pieniędzy plany te nigdy nie zostały zrealizowane. W holu znajduje się również stała ekspozycja fotograficzna zatytułowana
Sąsiedzi Orkana zorganizowana w latach osiemdziesiątych z inicjatywy
zaprzyjaźnionych z Orkanówką krakowskich fotografików. Są na nich Ci, o
których dziadkach, rodzicach na kartach swych powieści czy w Listach ze
wsi Orkan pisał. Gabinet Z holu drzwi na wprost prowadzą do gabinetu Orkana. Wyposażenie pokoju jest prawie
w całości autentyczne. Proste, niemal ascetyczne wnętrze. Z powodu ogromu problemów finansowych, jakie
autora Komorników nękały całe życie. Na biurku stoi jego kałamarz, lampa naftowa, przy której pisał oraz medal, który
przywiózł z Krakowa, będący pamiątką z uroczystości sprowadzenia do Polski prochów
Adama Mickiewicza. Przy tym biurku Orkan napisał swoje poźniejsze powieści:
Pomór, Drzewiej, wiele spośród wierszy i opowiadań. Ale nie zawsze pisał w domu. Latem szedł na polanę Łąki pod
Turbaczykiem, gdzie miał kolebę. Czasem przez kilka dni tam przebywał. W zasięgu ręki, z prawej strony biurka, stoi biblioteczka z książkami i
czasopismami. Wśród wielu znanych ówczesnych tytułów, do których Orkan posyłał
swoje opowiadania, wiersze, kilka roczników bardzo popularnego w Galicji
Ilustrowanego Kuriera Codziennego wydawanego przez Krakowski Koncern
Prasowy IKC. Orkan nie tylko pisał, wiele malował. Nie przywiązywał do tej twórczości specjalnej
wagi, stąd większość jego obrazów jest niesygnowanych. Najczęściej ofiarowywał je w
podarunku gościom opuszczającym Orkanówkę. W domu pozostało kilka
zaledwie: widok z Pustki na Wasielkę (Basielkę), cykl miniatur
akwarelowych namalowanych dla Zosi z podróży nad Adriatyk i wiszący nad pianinem
nocny pejzaż z Giewontem. Pianino marki Petroff było najdroższym sprzętem w domu. Orkan otrzymał go
w prezencie od przyjaciela z lat szkolnych Emila Bobrowskiego (cenionego później
lekarza krakowskiego). Na pianinie tym, ale nie tu, lecz w krakowskim saloniku
Bobrowskich, grywała Dagny Przybyszewska. Powodem dumy Orkana był fakt, że było to
w tym czasie najwyżej położone pianino w Europie. Sam grał słabo.
Na pianinie leży cytra, którą przywiózł kiedyś z Krakowa. Grywała na niej Zosia. Pokój narożny Na futrynie drzwi prowadzących do niegdysiejszego salonu widocznych jest kilka
kresek, którymi znaczono wzrost Zosi. Nie zachowały się sprzęty, które kiedyś wypełniały ten największy pokój w domu.
Wiadomo, że były one bardzo skromne. Ściany saloniku zdobiły malowidła autorstwa
Jana Bulasa, nawiązujące do motywów podhalańskich. Widoczne są ich fragmenty na
przedwojennych zdjęciach z Orkanówki. Obecnie urządzono tu stałą ekspozycję ukazującą etapy rozwoju literackiego Orkana.
W gablotach znajdują się rękopisy jego utworów, listy, zdjęcia rodzinne, pierwsze
wydania książek (w przeważającej części dar dla Orkanówki Antoniego
Brosza), wycinki z prasy. Na ścianie wisi wieniec laurowy, który pisarz otrzymał w 1927 roku podczas obchodów
30-lecia pracy twórczej. Obok fotografia przedstawiająca tłumy, jakie witały go
wówczas na rynku w Nowym Targu, dyplomy ofiarowane przez czytelników, relacje
prasowe z tego wydarzenia. Na fotografii tuż przy drzwiach do dawnej jadalni Smreczyńskich, zdjęcie pisarza
wykonane w kilka godzin po jego śmierci i nekrologi, które opublikowało wiele
znanych czasopism. Jadalnia - kiedyś znajdował się tu prosty stół i kilka krzeseł. Przez okienko łączące z
kuchnią wydawano posiłki. Obecnie urządzono ekspozycję dokumentującą wkład pisarza w ideę regionalizmu
podhalańskiego, dążenie do ocalenia i pielęgnowania tradycji góralszczyzny. W
egzemplarzach Gazety Podhalańskiej, której współzałożycielem był Orkan,
eksponowane są jego artykuły i przemówienia pisane dla Związku Podhalan. Ponadto zgromadzone są sprzęty pochodzące z zakopiańskiego domu Piwowarczyków,
wnuczki Katarzyny Smreczyńskiej, w którym matka pisarza mieszkała w ostatnich
latach swego życia. Orkanówka po śmierci pisarza pozostała w rękach rodziny Folejewskich.
Prawie w nienaruszonym stanie przetrwała II wojnę światową.
Nie remontowana, z roku na rok znajdowała się w coraz gorszym stanie. Była jedynie
letniskowym domem Witolda, pasierba Orkana (profesora Uniwersytetu w Poznaniu) i
jego żony Wilhelminy. Kiedy przebywali latem w Porębie, udostępniali zwiedzającym
gabinet Orkana.
Folejewskich nie stać było na kosztowne remonty. W 1973 roku sprzedali
Orkanówkę gminie Niedźwiedź. W czerwcu 1979 dom został przekazany Muzeum
im. Władysława Orkana w Rabce. W 2004 roku powrócił jako własność Gminy.
Literatura:
- Bogumił Psarski, Dom Władysława Orkana w Porębie Wielkiej, Nowy
Sącz 1986
- Dom Władysława Orkana w Porębie Wielkiej, opr. Małopolski Instytut
Kultury, Kraków 2003
- Jadwiga Andrychowska-Biegacz, Dariusz Biegacz, Jadwiga Zapała, Gorce z okna
Orkanówki, Kraków 2005
Orkanówka w poezji:
- Jan Fudala, Za Gronie w: Podhalanka, Ludźmierz 1975
- Jan Fudala, Z Turbaca w: Podhalanka, Ludźmierz 1975
- Rafał Linkowski, Przybycie do Orkanówki w: Ku Wołoszczyźnie,
Kraków 2002
Informacje adresowe
Muzeum Biograficzne Władysława Orkana "Orkanówka"
Poręba Wielka 109
34-735 Niedźwiedź
tel. (0-18) 33-170-88